Transformacja – Modlitwa

0
134

Zawsze byłam osobą bardzo wrażliwą i uważałam się za uduchowioną. Co prawda jako córka dwóch artystycznych dusz, sama mam dużo pragnienia wolności i tworzenia. Dlatego sztywne formułki i wymuszone, niezrozumiałe klepanie modlitw dość szybko przestały mi pasować. Niedawno odkryłam książkę Pixie Lighthorse „Prayers of Honoring” i zachwyciła mnie swoim pięknem.

Transformacja

Zawsze byłam bardzo grzeczną dziewczynką, a potem kobietą. Bojącą się wyjść ze schematu. Moje marzenia zmieniałam szybko na to, co ode mnie oczekiwano. Dlatego poszłam na studia inne niż zawsze chciałam, potem znalazłam etatową pracę, w której starałam się być dobra i pomocna. Nie potrafiłam walczyć o uwagę szefa, wolałam rzetelnie wykonywać swoje obowiązki, niż bawić się na firmowych imprezach. Potem zaczęło mnie gnębić poczucie, że siedzenie za biurkiem i praca w reklamie, to nie dla mnie. Chciałam pomagać, tworzyć, chciałam żeby moje życie miało sens. Gdy urodzili się moi synowie, nie mogłam znieść rozłąki. Chciałam ich wychowywać, chciałam patrzeć i uczestniczyć w ich dorastaniu, chciałam być blisko. Spędzanie całych dni w biurze z daleka od dzieci i domu powodowało u mnie wręcz fizyczny ból. Gdzieś po drodze zaczęłam interesować się jogą. Po urodzeniu dzieci, razem z moją wspaniałą koleżanką z biura, zaczęłyśmy chodzić na jogę do Iwony Kozak. To ona pokazała mi uzdrawiającą, wyzwalającą moc jogi. Poczułam swoją siłę, zrozumiałam swoje marzenia, odkrywałam swoje warstwy, by dotrzeć do samego wnętrza. Dzięki Iwonie zostałam nauczycielką jogi i zaczęłam pomagać. Uwielbiam uzdrawiać reiki, uwielbiam prowadzić zajęcia jogi, uwielbiam pomagać, wspierać, doradzać, relaksować, uspokajać, wyciszać, odstresowywać, wywoływać uśmiech na twarzy, uzdrawiać…..

Przy okazji jogi zaczęłam się interesować kobiecą energią. Moja nauczycielka prowadziła kobiece kręgi, w jodze jest wiele medytacji dla kobiet i generalnie jest dużo na temat kobiecej energii. Idąc tym tropem odkryłam książkę Pixie Lighthorse „Prayers of Honoring”

Modlitwa

W moim życiu bardzo istotna jest duchowość. Nie jest ona zamknięta w sztywne formy, raczej intuicyjna, płynąca z serca i potrzeb duszy. Lubię działać z serca, a nie z głowy. Jednak lata wpajania mi sztywnych zasad, oklepanych regułek wygłaszanych często przez znudzonych ludzi, u których ciężko dopatrzyć się pasji i miłości, ciężko mi było tworzyć własne modlitwy. Gdy do tego dojrzałam, były to raczej listy życzeń lub podziękowań. Dzięki Pixie Lighthorse zobaczyłam zupełnie inny wymiar modlitwy. W jej książce znajdziecie mnóstwo inspiracji, poetyckie piękno i wrażliwość. Modlitwa wreszcie dociera do sedna, porusza duszę i rozpala serce. Mam nadzieję, że również Was zainspiruje. Dzięki tej książce powoli budzi się we mnie odwaga do tworzenia własnych, pięknych i głębokich modlitw. Gdy zamykam oczy widzę siebie na polanie, otoczonej lasem, gdzie serce prawdziwie się budzi… i wtedy zaczynam tworzyć swoje modlitwy.

Pixie Lighthorse buduje kręgi kobiet i rodzin. Jej programy związane są z medycyną ziemi i rytuałami kobiecymi wnoszonymi do rodzicielstwa, procesu kreatywnego i biznesu.