Somayog. Jak cofnąć czas? Ingi Schorowskiej

0
824
Somayog to połączenie technik rozwijających świadomość ciała z jogą pochodzącą z tradycji Vedanty.

Słowo somayog czy bardziej po polsku soma joga pochodzi z sanskrytu – soma (amrit) oznacza „nektarnieśmiertelności”, joga – „połączenie”, „zespolenie”, „jedność” lecz też „metoda” (sanskryckie słowa można tłumaczyć na wiele sposobów) autorka książki Somayog. Jak cofnąć czas? – Inga Schorowska skłania się do tłumaczenia somayog jako „jogi wiecznej młodości”

Metoda ta została opracowana w indyjskim International Meditation Institute na początku lat dziewięćdziesiątych przez Danielle Munoz (w Indiach używa swojego jogicznego imienia DeeP Priya). Somayog skupia się na doskonaleniu postawy ciała, rozwijaniu świadomości ciała, zwiększaniu ruchomości i elastyczności kręgosłupa i wzmacnianiu mięśni posturalnych. Somayog to tak naprawdę połączenia wielu technik „body-mind”. Danielle Munoz czerpała inspiracje z metod takich jak: Somatics – Thomasa Hannah, Technika Aleksandra, Metoda Feldenkraisa, Metoda McKenzie, trening autogenny Schultza, metoda Jacobsona, medytacja Shyam Dhyaan po pranayame i asany jogi.

Książka Ingi Schorowskiej Somayog. Jak cofnąć czas? podzielona jest na dwie części. Pierwsza teoretyczna – gdzie autorka wprowadza nas w zagadnienia związane z metodą. Jako fizjoterapeutka z wykszałcenia bardzo zgrabnie i fachowo wyjaśnia mechanizmy funkcjonowania ciała, zależność między układem nerwowym a mięśniowym (podstawa w zrozumieniu wszystkich metod „ciało-umysł”). Przybliża też „odruchy czerwonego i zielonego światła” zdefiniowane przez Thomasa Hannah w opracowaniu „Somatics”. Druga część to część praktyczna – opisy ćwiczeń, ruchu, oddechu i odczuć jakie powinny się pojawić w trakcie ich wykonywania uzupełnione zdjęciami pokazującymi co robić krok po kroku.

Zachęcam Was do przeczytania tej książki i spróbowania ćwiczeń somayog opisanych przez Ingę Schorowską, ale również zachęcam Was to zagłębienia się w poszczególne metody z jakich czerpie somayog (somatics, metoda feldenkraisa, metoda Alexandra czy relaksacje Jacobsona i trening autogenny). Ja po jej przeczytaniu mam lekki niedosyt, książka ma tylko 100 stron a rozdziały poświęcone teorii przypominają bardziej artykuły jedynie przybliżające „w czym rzecz”. Nie zmienia to faktu, że autorka wykonała ogromną pracę zbierając to wszystko w książkę, którą możemy przeczytać po polsku, gdyż niestety większość tego typu literatury możemy przeczytać i zgłębić jedynie w języku angielskim.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNa początku było koło
Następny artykułJoga na Instagramie
Alicja Kawałek
redaktor magazynu mojaTransformacja, nauczycielka jogi, pasjonatka sztuk plastycznych, rękodzieła artystycznego i podróżowania