Poranne rytuały

0
614

Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu osób zaistniała sytuacja na świecie związana z koronawirusem i kwarantanną, jest stresująca lub ciężko się w niej odnaleźć. Wiele osób pracuje z domu lub w ogóle nie pracuje, bo sklepy lub salony w których pracowały są zamknięte. Dlatego może macie więcej czasu o poranku. Moją ogromną prośbą jest to, żebyście spróbowali ten czas wykorzystać wprowadzając poranne rytuały dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

Podam Wam wszystkie kluczowe czynności, które zaleca joga i ajurweda, ale też w dzisiejszych czasach wielu innych specjalistów zainspirowanych cudownym działaniem takich praktyk. Możecie wybrać sobie tylko kilka, lub nawet jeden poranny rytuał, który będzie służył Waszej sile, charakterowi, dyscyplinie i zdrowiu. Jeżeli chcecie poczuć głęboką zmianę w swoim nastroju, podejściu do życia, zdrowiu i samopoczuciu to zachęcam do wykorzystania największej ilości tych praktyk.

Poranne rytuały

Wczesne wstawanie

Wiem, że wiele osób lubi siedzieć długo w nocy i budzić się późno w ciągu dnia. Sama kiedyś tak miałam i nie wyobrażałam sobie, że może być inaczej. Według Ajurwedy najważniejsze dla naszego zdrowia jest położenie się przed 22 i pobudka przed 6 rano. Wierzcie mi to całkowicie zmienia nastawienie do całego nadchodzącego dnia. Te chwile, które spokojnie, o świcie, wykorzystujemy na zadbanie o siebie. Takie pory spania są także najlepsze dla naszego układu hormonalnego.

Płukanie jamy ustnej olejem

Gdy wstaniesz, pierwsza rzecz jaką zalecam to wypłukanie jamy ustnej olejem. Może to być olej kokosowy lub sezamowy. Najlepiej ekologiczne, najczystsze, z dobrego źródła. Kiedy śpimy w pozycji horyzontalnej, niektóre „złe” bakterie wędrują do ust. Staramy się za wszelką cenę nie dopuścić do tego żeby te bakterie wróciły do dolnych partii ciała. Dlatego płuczemy jamę ustną dwoma łyżkami oleju i po minucie wypluwamy.

Możecie dodatkowo zrobić czyszczenie języka – może być to robione za pomocą szczoteczki do zębów, lub przy użyciu specjalnego narzędzia do czyszczenia języka, które dostaniecie w sklepach internetowych.

Szczotkowanie ciała na sucho i zimny prysznic

Przed prysznicem wyszczotkuj ciało – szczotki znajdziesz w drogeriach. Stymuluje cyrkulacje krew, pomaga płynąć limfie w odpowiednim kierunku i zapobiega zastojom. Nogi i ręce w kierunku serca, brzuch okrężnie. Spokojnie i niezbyt mocno. Potem weź normalny, ciepły prysznic. Możesz też poświęcić chwilę na masaż – abhjangę – olejem sezamowym, potem zetrzeć olej mąką z ciecierzycy i spłukać ciało ciepłą wodą. Możesz też wziąć tradycyjny prysznic. Na koniec zakręć ciepłą wodę i oddychając długimi, spokojnymi, głębokimi oddechami oblej ciało zimną wodą. Możesz zacząć od rąk, potem nogi, dalej kark i plecy, na końcu przód ciała. Możesz oswajać się do tego stopniowo i powoli budować czas zimnego prysznicu. Jest to wspaniały sposób na utrzymanie zdrowia. W czasach, gdy jesteśmy bombardowani smogiem, przetworzonym jedzeniem, cukrem i innymi świństwami, warto zadbać o siebie z maksymalnym zaangażowaniem. Szczególnie w tym czasie ważny jest dla nas silny i sprawny układ odpornościowy.

Picie ciepłej wody

Po nocy nasz organizm jest odwodniony. Dlatego ważne jest żeby przez cały poranek popijać ciepłą wodę. Modna jest teraz woda z sokiem z cytryny, ale tak na prawdę może to być po prostu woda. Ważne jest jednak żeby była ciepła. Ja przygotowuję 2/3 szklanki zimnej wody i 1/3 gorącej. Jest to praktyka bardzo dobra dla wątroby i dla okrężnicy.

Joga, ćwiczenia oddechowe i medytacja

Poranek to najlepsza pora na ćwiczenie jogi. Poranna praktyka przynosi najwięcej korzyści. Dzięki niej poczujesz się dobrze już od początku dnia. Warto też zrobić oddech naprzemienny lub kapalbhati. Jeden uspokoi i zrównoważy nastrój, drugi wspomoże ogień trawienny i oczyści organizm. Jednak to medytacja o poranku potrafi osadzić nas w dobrym nastroju na cały dzień. Dlatego zachęcam Was do tego byście usiedli i pobyli ze sobą w ciszy. Nie trzeba stosować jakichś specjalnych technik czy metod, chociaż jeżeli takie macie, to ok. Jednak wystarczy po prostu posiedzieć w ciszy, ze spokojem, radością i dobrym samopoczuciem. Medytacja nie ma być poważna, wymuszona i męcząca. Ma być pogodna, dobra i przynosi równowagę i spokój do naszego wnętrza. Gdy jest ładna, ciepła pogoda możecie medytować w ogródku, na balkonie lub przy otwartym oknie. Zapach świeżego powietrza i śpiew ptaków to idealne warunki na medytację.

Mam do Was ogromną prośbę, nie dajcie się złapać w pułapkę ekranów. Nie odpalajcie maili, facebooków itp. od razu po przebudzeniu. Niech telefony zostaną z boku przez pierwsze godziny Waszego dnia. To ogromna okazja na to żebyśmy uczyli się, rozwijali kreatywność, rozmawiali, zajęli się sobą. Nie marnujmy czasu na Netflixy i inne zapychacze głowy. Niech obejrzenie dobrego filmu czy serialu będzie wyjątkową sytuacją, a nie fast foodem dla naszej głowy przez cały dzień, codziennie.

Z życzeniami zdrowia,

Karolina