Podróż na wschód

0
923

Rodzice Hermanna Hesse’go poznali się w Indiach. Ojciec był tam misjonarzem, matka – córką misjonarza, również zaangażowaną w działalność misyjną. Propagowali wiarę chrześcijańską na Wschodzie. Ich syn po latach miał wypełniać odwrotną misję: zapoznawał Zachód z duchowością Wschodu, prawie cała jego twórczość pozostawała pod wpływem myśli hinduistycznej i buddyjskiej. Na czym to polegało? Sam Hesse scharakteryzował własne pisarstwo w ten sposób: „Niemal wszystkie utwory prozatorskie, które napisałem, są biografiami duszy; w nich nie chodzi o historie, intrygi i napięcia, w gruncie rzeczy są to monologi, w których jedna jedyna osoba, właśnie owa mityczna postać, rozpatrywana jest w jej związkach ze światem i z własnym «ja»”.

W „Podróży na Wschód” takie jego rozumienie literatury znajduje być może najpełniejszy wyraz. Główny bohater, H.H. (wyraźne alter ego autora) usiłuje bezskutecznie spisać wspomnienia z najważniejszego wydarzenia swojego życia, Podróży na Wschód. Próbuje opisać najpiękniejsze chwile w początkowym okresie wspólnego pochodu bractwa, nazywanego Związkiem Podróżników na Wschód; dotrzeć do źródeł niepowodzenia tej wspaniałej wyprawy. Po wielu latach jałowego, nieinteresującego życia, naznaczonego tym jednym wielkim, niespełnionym marzeniem, wciąż nie może zrozumieć, jak doszło do rozpadu, dlaczego jego towarzysze rozpierzchli się, a on musiał w samotności wrócić do domu. Pod wpływem wspomnień oraz spotkania z dawnym towarzyszem podróży, nadal członkiem Związku, H.H. dokonuje wewnętrznego przewartościowania przeszłości i własnej postawy. Zaczyna dostrzegać, że porażka była nieuchronną konsekwencją jego własnych zaniechań, niedostatku wiary, braku dyscypliny duchowej, niegotowości na wyrzeczenie się ego. Najbardziej fascynująca podróż, jaką możemy odbyć, obiecująca najrozleglejsze krajobrazy, sięgająca nieskończoności, prowadzi do wewnątrz, wgłąb nas samych.

Carl Gustav Jung, którego psychologia odegrała ważną rolę w twórczości Hesse’go, pisał o tej podróży tak: „Musimy dotrzeć do wartości Wschodu od środka, a nie od zewnątrz – szukając ich w sobie, w tym, co nieświadome. Odkryjemy przy tym, jak wielki jest nasz lęk przed nieświadomością i jak ogromne są nasze opory. Właśnie z powodu tych oporów wątpimy w to, co na Wschodzie wydaje się tak oczywiste, a mianowicie w samowyzwalającą moc introwertycznego umysłu.”

Nina

Hermann Hesse, „Podróż na Wschód”, Wydawnictwo Wodnika, 1991.