Piękno kobiecego ciała – uwolnij się!

0
83

Postanowiłam napisać ten artykuł pod wpływem mojego kilkuletniego doświadczenia w prowadzeniu zajęć jogi dla kobiet. Budzi się we mnie zdecydowany sprzeciw wobec mody na chude, zagłodzone, przemęczone, spięte ciała. Dookoła mnie tysiące kobiet ciągle jest na dietach odchudzających i katuje się wyczerpującymi ćwiczeniami. Obraz wychudzonych modelek wypala w naszej świadomości przekonanie, że tak powinno wyglądać kobiece ciało, a nie powinno. 

Każda z nas jest inna i to jest piękne. Szablonowy kult zmienionych w umięśnione i umęczone lalki kobiet napływa z każdej niemalże strony. Do tego jeszcze operacje plastyczne, które upodobniają kobiety nie tylko w kształtach ciała, ale też w rysach twarzy. Czy możemy wreszcie cieszyć się życiem i własnym ciałem? Czy możemy odpuścić i zadbać o swoje zdrowie?

Gdy prowadzę zajęcia jogi przez długi czas zachęcam kobiety do tego żeby pozwoliły sobie czasem wypocząć, odpuścić, przestać się napinać i stresować. Biorąc pod uwagę plagę stresu i chorób z nim związanych, jest to najważniejsza sprawa. Nie chcemy znowu dawać z siebie wszystkiego. Wystarczy, że dbamy o wszystkich dookoła. Musimy mieć też czas żeby zadbać o siebie. Inaczej wypalamy się, smutniejemy, jesteśmy podatne na choroby, depresje, wiecznie poirytowane i sfrustrowane. 

Po pierwsze oddech.

Jeżeli chcemy żeby nasz organizm prawidłowo funkcjonował musimy nauczyć się oddychać. Gorsety, body, bielizna wyszczuplająca i gorset z mięśni powodują, że oddech nam się spłyca. Jako kobiety od małego słyszymy – „wciągnij brzuch”. Jeżeli chcemy zachować zdrowie, to nie róbmy tego. Napięte mięśnie dna miednicy, stany zapalne narządów płciowych, to w wielu przypadkach właśnie przyczyna napięcia, wciągania, zasysania, dyscyplinowania się na każdym kroku. Odetchnijmy wreszcie. Niech nam nie mówią jak mamy wyglądać, bądźmy wreszcie szczęśliwe we własnym ciele. Dlatego zachęcam do głębokich oddechów i to nie tylko na zajęciach jogi czy na zajęciach oddechowych. Co pewien czas, w ciągu dnia, zatrzymaj się i weź kilka głębokich oddechów. Poczujesz jak Twoja głowa staje się spokojniejsza, ciało się rozluźnia, a  codzienne problemy łatwiej jest rozwiązać.

Po drugie bądź sobą.

Kobiety mają więcej tkanki tłuszczowej niż mężczyźni. Jest to naturalne i wytłumaczalne. Biologia. Jesteśmy stworzone do rodzenia nowego życia, nowych idei, sztuki… Musimy mieć siłę by zadbać o siebie, o dzieci, o bliskich. Jesteśmy opiekunkami, uzdrowicielkami i artystkami. Na to wszystko musimy mieć siłę, a nie głodzić się przez cały dzień jednym liściem sałaty. Kupując te same ubrania w sieciówkach na całym świecie proponujących te same ubrania. Próbując doścignąć wzorce w makijażu, fryzurach, figurze, zamykamy swoją kreatywność. Zapominamy, że świat jest różnorodny, że wyjątkowość, oryginalność, barwność jest piękna. Każda z nas jest inna i to jest cudowne. Jedna ma szerokie biodra, inna duże piersi, inna jest szczupła jak źdźbło trawy, a jeszcze inna okrągła jak księżyc w pełni. Najważniejsze jest to żebyśmy były zdrowe i szczęśliwe. Żebyśmy wiedziały, że jak zajadamy stres, to jest to coś dla nas szkodliwego i warto przyjrzeć się temu mechanizmowi. Jeżeli nie jemy z nerwów, to może to źle wpłynąć na nasze zdrowie i warto dojść do źródła zdenerwowania i sprawdzić jak sobie możemy pomóc. Chciałabym żeby każda z nas cieszyła się zdrowiem, dobrym samopoczuciem i swoim ciałem, a nie kierowała się radami kobiet, które negując potrzeby swojego ciała katują je nawet tuż po porodzie żeby sprzedać kolejną dietę rzeszom Instagramowych fanek. 

Po trzecie dbaj o dobre towarzystwo.

Ćwiczenia nie muszą być bolesne, wymagające, katorżnicze. Wręcz przeciwnie, te najzdrowsze są umiarkowane, wyważone i harmonijne. Oddech, ruch, szybciej, wolniej, tak jak w danym dniu potrzebujemy. Ważne jest żeby ćwiczenia sprawiały nam radość. Żebyśmy czuły się po nich dobrze. Najlepiej gdy mamy okazję ćwiczyć z innymi kobietami. Dzięki temu możemy też nawiązać nowe relacje, wesprzeć się w życiu codziennym, mieć swój zaufany krąg kobiet. Żyjemy w społeczeństwie, które zamknęło nas w blokach, oddzielone od siebie, obce, samotne. Każda żyje w swoim mieszkaniu, często bez wsparcia i towarzystwa innych kobiet. To jest całkowicie nienaturalne. Cudownie jest gdy mamy kobiety, które pomogą nam w czasie choroby, zajmą się dziećmi, poradzą, wesprą, wysłuchają. Dlatego ważne jest żeby znaleźć w swojej okolicy zajęcia dla kobiet. Razem przywrócimy równowagę w tym świecie. 

Po czwarte pozwól sobie na odpoczynek.

Jak często o tym zapominamy? Wszędzie dookoła kobiety, które myślą o wszystkim i dbają o wszystkich… poza sobą. Mamy wiele narzędzi, które mogą nam pomóc w codziennym odzyskiwaniu sił, w odbudowywaniu zużytej energii. Kąpiele, joga nidra, yin joga, medytacja, relaksacja, pisanie pamiętników, malowanie obrazów, praca w ogrodzie….. Tylko zechciejmy z nich skorzystać. To jest największy problem. Ciągle nam się wmawia, że jesteśmy niewystarczające lub coś z nami nie tak. Za mało robimy, za mało się staramy, jesteśmy za grube, zbyt emocjonalne, mamy okres… To ostatnie najbardziej mnie denerwuje. Mamy okres i to jest cudowne! Dzięki temu możemy dać światu nowe życie. Jest to cud natury. Cud kreacji. Nie jest to coś brudnego, nieczystego, niewłaściwego, wstydliwego. I za to, że dajemy temu światu tak wiele, mamy prawo odpoczywać, regenerować się i cieszyć się życiem.

Jeżeli więc macie okazję iść na jogę, to proszę szukajcie takich zajęć, w których nie tylko wysiłek fizyczny i dążenie do celu będą dominować. Szukajcie nauczycielki, która da Wam możliwość wygadania się, zrelaksowania, oddychania, oderwania od codziennych problemów. Nie patrzcie z zazdrością na inne kobiety, pokochajcie proszę własne ciała. Spójrzcie na siebie w lustro gdy jesteście nagie z czułością, akceptacją i miłością. Poczujcie proszę jego piękno, poczujcie się dobrze we własnym ciele. 

Jeżeli jeszcze nie znalazłaś swojego miejsca: w Warszawie zapraszam na indywidualne zajęcia jogi, sesje jogi nidry, terapię reiki, naukę medytacji 503191041 lub kkziemak@gmail.com / jeżeli nie jesteś z Warszawy możemy spotykać się on-line 🙂

Postanowiłam napisać ten artykuł pod wpływem mojego kilkuletniego doświadczenia w prowadzeniu zajęć jogi dla kobiet. Budzi się we mnie zdecydowany sprzeciw wobec mody na chude, zagłodzone, przemęczone, spięte ciała. Dookoła mnie tysiące kobiet ciągle jest na dietach odchudzających i katuje się wyczerpującymi ćwiczeniami. Obraz wychudzonych modelek wypala w naszej świadomości przekonanie, że tak powinno wyglądać kobiece ciało, a nie powinno. 

Każda z nas jest inna i to jest piękne. Szablonowy kult zmienionych w umięśnione i umęczone lalki kobiet napływa z każdej niemalże strony. Do tego jeszcze operacje plastyczne, które upodobniają kobiety nie tylko w kształtach ciała, ale też w rysach twarzy. Czy możemy wreszcie cieszyć się życiem i własnym ciałem? Czy możemy odpuścić i zadbać o swoje zdrowie?

Gdy prowadzę zajęcia jogi przez długi czas zachęcam kobiety do tego żeby pozwoliły sobie czasem wypocząć, odpuścić, przestać się napinać i stresować. Biorąc pod uwagę plagę stresu i chorób z nim związanych, jest to najważniejsza sprawa. Nie chcemy znowu dawać z siebie wszystkiego. Wystarczy, że dbamy o wszystkich dookoła. Musimy mieć też czas żeby zadbać o siebie. Inaczej wypalamy się, smutniejemy, jesteśmy podatne na choroby, depresje, wiecznie poirytowane i sfrustrowane. 

Po pierwsze oddech.

Jeżeli chcemy żeby nasz organizm prawidłowo funkcjonował musimy nauczyć się oddychać. Gorsety, body, bielizna wyszczuplająca i gorset z mięśni powodują, że oddech nam się spłyca. Jako kobiety od małego słyszymy – „wciągnij brzuch”. Jeżeli chcemy zachować zdrowie, to nie róbmy tego. Napięte mięśnie dna miednicy, stany zapalne narządów płciowych, to w wielu przypadkach właśnie przyczyna napięcia, wciągania, zasysania, dyscyplinowania się na każdym kroku. Odetchnijmy wreszcie. Niech nam nie mówią jak mamy wyglądać, bądźmy wreszcie szczęśliwe we własnym ciele. Dlatego zachęcam do głębokich oddechów i to nie tylko na zajęciach jogi czy na zajęciach oddechowych. Co pewien czas, w ciągu dnia, zatrzymaj się i weź kilka głębokich oddechów. Poczujesz jak Twoja głowa staje się spokojniejsza, ciało się rozluźnia, a  codzienne problemy łatwiej jest rozwiązać.

Po drugie bądź sobą.

Kobiety mają więcej tkanki tłuszczowej niż mężczyźni. Jest to naturalne i wytłumaczalne. Biologia. Jesteśmy stworzone do rodzenia nowego życia, nowych idei, sztuki… Musimy mieć siłę by zadbać o siebie, o dzieci, o bliskich. Jesteśmy opiekunkami, uzdrowicielkami i artystkami. Na to wszystko musimy mieć siłę, a nie głodzić się przez cały dzień jednym liściem sałaty. Kupując te same ubrania w sieciówkach na całym świecie proponujących te same ubrania. Próbując doścignąć wzorce w makijażu, fryzurach, figurze, zamykamy swoją kreatywność. Zapominamy, że świat jest różnorodny, że wyjątkowość, oryginalność, barwność jest piękna. Każda z nas jest inna i to jest cudowne. Jedna ma szerokie biodra, inna duże piersi, inna jest szczupła jak źdźbło trawy, a jeszcze inna okrągła jak księżyc w pełni. Najważniejsze jest to żebyśmy były zdrowe i szczęśliwe. Żebyśmy wiedziały, że jak zajadamy stres, to jest to coś dla nas szkodliwego i warto przyjrzeć się temu mechanizmowi. Jeżeli nie jemy z nerwów, to może to źle wpłynąć na nasze zdrowie i warto dojść do źródła zdenerwowania i sprawdzić jak sobie możemy pomóc. Chciałabym żeby każda z nas cieszyła się zdrowiem, dobrym samopoczuciem i swoim ciałem, a nie kierowała się radami kobiet, które negując potrzeby swojego ciała katują je nawet tuż po porodzie żeby sprzedać kolejną dietę rzeszom Instagramowych fanek. 

Po trzecie dbaj o dobre towarzystwo.

Ćwiczenia nie muszą być bolesne, wymagające, katorżnicze. Wręcz przeciwnie, te najzdrowsze są umiarkowane, wyważone i harmonijne. Oddech, ruch, szybciej, wolniej, tak jak w danym dniu potrzebujemy. Ważne jest żeby ćwiczenia sprawiały nam radość. Żebyśmy czuły się po nich dobrze. Najlepiej gdy mamy okazję ćwiczyć z innymi kobietami. Dzięki temu możemy też nawiązać nowe relacje, wesprzeć się w życiu codziennym, mieć swój zaufany krąg kobiet. Żyjemy w społeczeństwie, które zamknęło nas w blokach, oddzielone od siebie, obce, samotne. Każda żyje w swoim mieszkaniu, często bez wsparcia i towarzystwa innych kobiet. To jest całkowicie nienaturalne. Cudownie jest gdy mamy kobiety, które pomogą nam w czasie choroby, zajmą się dziećmi, poradzą, wesprą, wysłuchają. Dlatego ważne jest żeby znaleźć w swojej okolicy zajęcia dla kobiet. Razem przywrócimy równowagę w tym świecie. 

Po czwarte pozwól sobie na odpoczynek.

Jak często o tym zapominamy? Wszędzie dookoła kobiety, które myślą o wszystkim i dbają o wszystkich… poza sobą. Mamy wiele narzędzi, które mogą nam pomóc w codziennym odzyskiwaniu sił, w odbudowywaniu zużytej energii. Kąpiele, joga nidra, yin joga, medytacja, relaksacja, pisanie pamiętników, malowanie obrazów, praca w ogrodzie….. Tylko zechciejmy z nich skorzystać. To jest największy problem. Ciągle nam się wmawia, że jesteśmy niewystarczające lub coś z nami nie tak. Za mało robimy, za mało się staramy, jesteśmy za grube, zbyt emocjonalne, mamy okres… To ostatnie najbardziej mnie denerwuje. Mamy okres i to jest cudowne! Dzięki temu możemy dać światu nowe życie. Jest to cud natury. Cud kreacji. Nie jest to coś brudnego, nieczystego, niewłaściwego, wstydliwego. I za to, że dajemy temu światu tak wiele, mamy prawo odpoczywać, regenerować się i cieszyć się życiem.

Jeżeli więc macie okazję iść na jogę, to proszę szukajcie takich zajęć, w których nie tylko wysiłek fizyczny i dążenie do celu będą dominować. Szukajcie nauczycielki, która da Wam możliwość wygadania się, zrelaksowania, oddychania, oderwania od codziennych problemów. Nie patrzcie z zazdrością na inne kobiety, pokochajcie proszę własne ciała. Spójrzcie na siebie w lustro gdy jesteście nagie z czułością, akceptacją i miłością. Poczujcie proszę jego piękno, poczujcie się dobrze we własnym ciele. 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś o codziennych rytuałach zapraszam do artykułu http://www.mojatransformacja.net/poranne-rytualy-2/

Jeżeli nie znalazłaś jeszcze swojego miejsca na jogę, jogę nadrę, relaksację, medytację, terapię reiki to pisz kkziemak@gmail.com (lekcje indywidualne, grupowe i on-line) 🙂