Naturalnie, że naturalnie

0
872
W dzisiejszych czasach, chcąc niechcąc, jesteśmy coraz bardziej otoczeni nienaturalną dla nas chemią – jedzenie, kosmetyki, środki czyszczące. Wszystko to, stosowane stale przez wiele lat obniża naszą odporność, wręcz powoduje choroby.

Lokalne jedzenie

Mamy coraz większy wybór spożywczych produktów ekologicznych. Cieszy mnie, że prócz eko-sieciówek, w których przewagę mają ekologiczne produkty z Niemiec – od koziego mleka po przetwory z soi – powstaje oddolna inicjatywa i możemy kupić w internecie warzywa, owoce, nabiał, mięso, przetwory z konkretnych gospodarstw, od ludzi z imienia i nazwiska, zobaczyć je na zdjęciach, podglądać jak rosną, poznać ich historię. Ruch slow-food zatacza coraz szersze kręgi, to międzynarodowa organizacja non-profit, której celem jest „ochrona prawa do smaku”. W grudniu w Krakowie odbędzie się kolejny Slow Food Festival. Więcej o ruchu możecie przeczytać tu. Ekologiczną żywność w swoje ręce wzieli członkowie Warszawskiej Kooperatywy Spoźywczej – to nieformalna spółdzielnia spożywcza. Tworzą społeczność, która pozyskuje zdrową żywność w sprawiedliwej cenie. Sami szukają dostawców i organizują tzw tury zakupowe. Ważenie, rozdzielanie, koordynowanie wykonują rotacyjnie. Więcej o idei WKS przeczytacie tu.

Naturalne kosmetyki

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego jak wiele dobrych i niebezpiecznych składników chemicznych możemy absorbować przez skórę. Naturalną barierą naszej skóry jest płaszcz lipidowy. Firmy kosmetyczne i farmaceutyczne nieustannie pracują nad tym jak tę naszą naturalną barierę pokonać, tak, żeby do naszego organizmu mogło wniknąć więcej i więcej substancji chemicznych, a tak naprawdę, nie znamy jeszcze skutków długofalowego działania na nas kosmetyków. Od niedawna głośno mówi się o negatywnym działaniu i tragicznych skutkach długotrwałego używania antyperspirantów (które o zgrozo ciągle biją rekordy długości działania – 7dni!) Stara ajurwedyjska zasada dbania o skórę brzmi „nie wcieraj w swoje ciało tego, czego nie jesteś w stanie zjeść”. Wystarczy posmakować nawet najwspanialszego kremu, balsamu czy żelu pod prysznic, żeby przekonać się jak bardzo nienaturalne jest wsmarowywanie w siebie tych substancji. Na szczęście mamy wybór. Dostępne są gotowe kosmetyki eko – nie zawierające szkodliwych substancji, a jeżeli macie ochotę pobawić się w młodego chemika – możecie kupić gotowe zestawy do samodzelnego robienia kosmetykow czy perfum. Nie zapominajcie jednak, że „jesteśmy tym co jemy” – 90% wyglądu naszej skóry zależy od tego czy odżywiamy się prawidłowo. Przykładem jest nietolerancja glutenu – ziemista cera, nierówna, grudkowata skóra może być skutkiem nietolreancji przez nasz organizm takich składników jak wspomniany gluten.

Eko-porządki

Tu nie powstrzymam się od opisania dwóch moich ulubionych substancji, jakich używam w domu: ocet i soda oczyszczona. Ocet to szybkie i tanie sprzątanie. Zawiera duzo kwasu, dzięki czemu naturalnie pozbywamy się bakterii, zarazków a nawet grzybów i pleśni. Charakterystyczny zapach można złagodzić dodając kilka kropli ulubionego olekju eterycznego. Rozcieńczony doskonale sprawdza się jako płyn do mycia szyb, płytek podłogowych, odświeżenia lodówki lub drewnianej deski do krojenia, czyszczenia sprzętu agd np ekspresu do kawy. Soda oczyszczona, moje niedawne odkrycie. Przetestowałam tylko niektóre jej możliwości. Można ją stosować w kuchni (np do pieczenia) w pielęgnacji ciała (np peeling do stóp, maseczka do twarz, w połączeniu z olejem kokosowym jako pasta do zębów czy dezodorant). Wspomaga pranie – odplamia, dzięki niej białe pranie jest bielsze a kolorowe zachowuje swoje kolory. To nie wszystko! łagodzi ugryzienia owadów, pomaga „odetkać” nos, łagodzi ból gardła.

Zdjęcie: ze strony twomenandalittlefarm.blogspot.com

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTajemnicze E
Następny artykułPraktyka jogi w domu