Pochodzące z Ameryki Południowej ziarna ze względu na zawarte w nich wartości odżywcze uważane były przez Inków za święte. Choć możemy tylko spekulować, skąd Inkowie, bez dostępu do analiz laboratoryjnych, wiedzieli o dobrodziejstwach komosy (quinoa), to dziś możemy potwierdzić ich wiedzę naukowo: komosę (quinoa) warto jeść.
Kilka powodów, dla których warto mieć w kuchni komosę:

  • Jest to pełne białko, szczególnie ważne dla wegetarian lub osób ograniczających ilość spożywanego mięsa
  • Wysoka zawartość witaminy B2 i magnezu pomaga np. zwalczać migreny
  • Zawiera też miedź i cynk
  • Zwiększa ilość enzymów, które działają antyoksydacyjnie
  • Jest probiotykiem, dzięki czemu zwiększa ilość dobrych bakterii w organizmie

Jak ją używać? Najprościej jest zastąpić nią ryż np. w gołąbkach lub w zupie pomidorowej. Możemy też używać mąkę z komosy w ciastach czy naleśnikach.

ZUPA Z KOMOSĄ (LUB RYŻEM) I FASOLKĄ MUNG

Składniki:

1 szklanka fasolki mung
1/2 szklanki komosy
2 marchewki
2 łyżki oleju kokosowego lub masła ghee
1-2 ząbki czosnku
3 cm świeżego imbiru
1 średnia cebula
10 liści curry (opcja)
1/4 laski cynamonu
1/2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka ziaren kminu rzymskiego
1 łyżeczka ziaren kolendry
1/2 szklanki mleka kokosowego
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Namocz 1 szklankę fasolki mung na noc.
Oddzielnie namocz 1/2 szklanki komosy.
Ugotuj fasolkę mung tak, aby była bardzo miękka (ok. 35 minut).
Oddzielnie ugotuj komosę z pokrojonymi drobno marchewkami (ok. 15 minut).
Na patelni rozgrzej olej, dodaj ziarna kminu i kolendry, poczekaj aż puszczą aromat.
Dodaj pozostałe przyprawy, podgrzewaj przez 30 sekund.
Dodaj pokrojoną drobno cebulę. Smaż aż się zeszkli.
Dodaj czosnek i imbir, smaż przez 2 minuty.
Dodaj mleko kokosowe i pół szklanki wody. Zmiksuj ręcznym mikserem.
Połącz w garnku ugotowaną fasolkę mung, zmiksowaną miksturę z przyprawami i mlekiem kokosowym, ugotowaną komosę z marchewką.
Dodaj 1 szklankę wody (mniej lub więcej, w zależności od tego tego jaką konsystencję chcesz uzyskać) i gotuj na małym ogniu przez kilka minut.