Kolagen, najnowszy super-składnik

0
741

Co jakiś czas dociera do nas informacja, że pojawia się kolejny super-składnik, kolejna super-żywność, kolejna super-przyprawa , bez których całą naszą misternie skonstruowaną, zdrową dietę można odłożyć wysoko na półkę. Z owej półki, no może nie z naszej, częściej naszych rodziców czy dziadków odkurzamy i dajemy nowe życie zapomnianym produktom. Cebula, czosnek, miód, kiszona kapusta, leczą, regulują florę bakteryjną, wpływają na odporność. Hitem końcówki ubiegłego roku stał się kolagen dostępny w  formie proszku, tabletek lub batonów. Pamiętacie jak babcia namawiała do jedzenia galarety?

Czym jest kolagen?

Kolagen to białko, które naturalnie występujące w naszym ciele. Nadaje strukturę włosom, paznokciom i  kościom. Stanowi główny składnik ścięgien, a w formie krystalicznej wypełnia rogówkę oka. Z wiekiem niestety nasz organizm produkuje coraz mniej kolagenu, dlatego skóra nie jest już tak jędrna, włosy błyszczące i gęste, a kości nie są już tak mocne jakie mieliśmy mając dwadzieścia lat. Zatem ponowne dodanie go do diety wydaje się mieć dużo sensu (zwłaszcza, że jedzenie potraw bogatych w kolagen, typu wspomniana wcześniej galareta od wielu lat wydaje się być dla wielu mocno passe).

No dobrze, więc z czym to się je?Przede wszystkim naturalny, w formie znanej nam od lat – galarety wieprzowe, cielęce, drobiowe, golonka, tzw. głowizna, gotowane lub pieczone chrząstki. Istnieją też inne składniki odżywcze, które również są zaangażowane w produkcję kolagenu, są nimi: miedź, witaminy A i C oraz barwniki roślinne (antocyjany)  które znajdują się w owocach o ciemnej skórce: jagody, jeżyny, maliny

Kolejną z dostępnych form kolagenu, jest proszek. Nie ma smaku, ani zapachu. Łyżeczkę proszku można dodać do ulubionego smoothie, porannej kawy, czy sosu w potrawie podanej na obiad lub kolację. Należy jednak być ostrożnym z zimnymi napojami – kiepsko łączy się z wodą – proszek pęcznieje i nabiera charakterystycznego zapachu. Nie próbujcie też dodawać go do mrożonej kawy – w efekcie konsystencja również co najmniej dziwna. Kolejną formą są klasyczne tabletki, których stosowanie nie wymaga szczególnego komentarza. Na rynku zachodnim pojawiły się również batony energetyczne z dodatkiem kolagenu.

Rezultaty

Kolagen to czyste białko, skoro nasz organizm sam go wytwarza, po co w takim razie spożywać go dodatkowo? Faktem jest, że wiekiem produkujemy go jednak coraz mniej. Z badań przeprowadzonych w ostatnich latach wynika, że może mieć dobroczynny wpływ na nasze ciało. Oto niektóre z nich.

Na grupie 69 kobiet w wieku od 33 do 55 lat badano wpływ hydrolizatu kolagenu (uwodnionej formy kolagenu) na skórę twarzy, podzielono je na dwie grupy, pierwszej z nich przez osiem tygodni codziennie podawano kolagen, druga grupa otrzymywała placebo. U pań z pierwszej grupy zaobserwowano znaczną poprawę elastyczności skóry, w porównaniu z drugą grupą, efekt ten utrzymywał się w kolejnym miesiącu wśród starszych kobiet. Nie zaobserwowano natomiast żadnych różnic związanych z nawilżeniem skóry.

Kolejne badanie przeprowadzono na 147 sportowcach (zarówno kobietach i mężczyznach). Badano wpływ podawania kolagenu na bóle stawów związanych z wysiłkiem. Podobnie grupę podzielono na tę której podawano płyn z dodatkiem kolagenu, i taką której podawano placebo. Po 24 miesiącach naukowcy odkryli, że grupa przyjmująca kolagen zgłaszała mniejszy ból stawów zarówno w spoczynku, jak i podczas chodzenia, podnoszenia, przenoszenia przedmiotów oraz stania.

Dużo więc wskazuje na to, że kolagen temat, który warto zgłębić, a na pewno zastanowić się ile i w jakiej formie dostarczamy go do organizmu obecnie. Do tej pory nie określono  jeszcze, jaka jest bezpieczna dawka suplementowania go poza dobrze zbilansowaną dietą.