Jesień miłości

0
112

Wciągnęła mnie lektura „Sztuka szczęścia”. Rozmowy Dalajlamy z psychiatrą Howardem C. Cutlerem. Początkowo spodziewałam się, że Dalajlama wyjawi w tej książce jakieś prawdy tajemne, o tym jak żyć i co robić z życiem by miało sens.

Zaskoczyła mnie prostota i logika prowadzonych przez tych panów rozmów. Prostota i jasność filozofii buddyjskiej, którą z łatwością można przerzucić na grunt współczesnej psychiatrii. A co za tym idzie wprowadzić w codzienne życie. Współczucie, cierpienie, związki, to wokół tych tematów krążą opisane rozmowy. A odpowiedzią na to jak sobie z nimi radzić jest współczucie, cierpliwość, empatia, łagodność.

Współczesny człowiek, odnoszę takie wrażenie, ucieka od religii, dyscypliny, wytrwałości i cierpliwości. Za to hołubi materializm, natychmiastowość i ego. Wszystko ma być natychmiast i wszystko ma być dla „mnie”. Dzieci wysyłane do żłobka, rodzice do domu opieki, bo przecież trzeba mieć czas dla siebie, na zarabianie, odnoszenie sukcesów. Wszystko po to, by być coraz bardziej nieszczęśliwym i zagubionym. A gdzie w tym wszystkim jest drugi człowiek? A gdzie w tym wszystkim jesteś prawdziwy „Ty?

Związki i dojrzewanie

Jesień miłości

Ostatnio często słyszę od innych jak żalą się na swoje związki. Kobiet marzą o rozwodzie, nie mają o czym rozmawiać z mężami, którzy z resztą nie chcą rozmawiać, a w związku ciężko o ciepło i miłość, skoro partnerzy nawet się nie lubią… Te same słowa i emocje, którymi tak często ja sama operowałam w swoich dziennikach. Zaczęłam się zastnawiać czego my tak na prawdę chcemy i oczekujemy. Filmy romantyczne, poradniki i magazyny kolorowe dają nam obraz związku, który jest stworzony z połączenia dwóch pasujących do siebie idealnie połówek, wiecznej namiętności i pełnego romantyzmu. Nie przekonują mnie legendy o dwóch połówkach. Każdy z nas jest osobnym człowiekiem, ma swoje własne opinie, marzenia, pomysły, plany, problemy, upadki i wzloty. Związek to nie ciągła i romantyczna namiętność. Wszystko ewoluuje, zmienia się, dojrzewa. Nie oczekujmy, że będzie tak jak na początku, bo po pierwsze oznaczałoby to, że zastygliśmy w jakimś sztucznym tworze, po drugie my się zmieniamy, dlaczego więc mamy oczekiwać, że coś co tworzą ludzie, razem z nimi się nie zmieni.

Przyjaźń i poczucie własnej wartości

Podobno najtrwalsze związki są oparte na przyjaźni. Może na tym fundamencie budujmy zatem swój związek partnerski/małżeński. Wówczas spójrzmy na partnera/męża jak na przyjaciela, nie oczekujmy, że rzuci wszytko i będzie żył tak jak my tego chcemy. Nie żądajmy ciągłej obecności, pozwólmy mu spędzać czas wolny nie tylko z nami.

Zacznijmy szukać swojej wartości w sobie. Przestańmy na siłę identyfikować się z czymś z zewnątrz. Rozwijajmy własne marzenia, pasje, zainteresowania. Zróbmy miejsce na wzajemny szacunek. Doceniajmy, wymagając głównie od siebie. Ćwiczmy cierpliwość, wdzięczność i współczucie.

A ja z całego swoje serca życzę wszystkim szczęścia i odnalezienia swojej prawdy i siły.