Medytacja, spotykamy się z tym słowem coraz częściej. Mówi się o nim w mediach, na zajęciach jogi, znają to słowo nawet dzieci w przedszkolu. Ale czy zastanawiacie się czasami do czego potrzebna nam jest medytacja.
Medytacja jest jak codzienna higiena, tylko medytacją staramy się oczyścić nasz umysł.
Jedną z największych przeszkód na drodze do radości i miłości jest złość. Jest to reakcja na to co wydarzyło sie w przeszłości. Zazwyczaj jest podszyta smutkiem i cierpieniem. Kiedy się złościmy tracimy świadomość tego, kim jesteśmy. Przez złość tracimy kontrolę nad tym co mówimy, robimy i czujemy. Jogini starają się dotrzeć do myśli i przez nie pozbyć się złości.
W naszym umyśle powstają myśli dobre, pełne miłości, jak i te złe, pełne nienawiści. W zależoności od tego, które z nich pojawiają się częściej, taki charakter umysłu tworzymy. Dodatkowo jogini twierdzą, że złość jest największą trucizną dla naszego ciała. Umysł przesiąknięty myślami pełnymi nienawiści sprawia, że ciało zaczyna chorować. Zatem złością, nie zmienimy tego co nas złości, natomiast szkodzimy sobie.
Jak możemy medytacją zmienić nasze myśli na dobre, jak pozbyć się złości? Siadamy w wygodnej pozycji na podłodze. Możemy usiąść na poduszce, lub złożonym kocu, na trawie, plaży, tak by mieć chwilę w ciszy tylko dla siebie. Rozluźniamy ramiona, dłonie kładziemy wygodnie na kolanach. Kręgosłup mamy cały czas wyprostowany i staramy się tego pilnować w ciągu całej medytacji. Oddychamy przez nos. Staramy się skupić na swoim umyśle. Możemy zacząć od 3 minut i wydłużać czas gdy będziemy na to gotowi.
Zaczynamy od obserwowania myśli, staramy się w nie nie angażować, ani ich nie oceniać. Po prostu pozwalamy im przepływać w ich naturalnym rytmie. Zauważamy, które myśli pojawiają się częściej, czy są jakieś, które absorbują nas wyjątkowo często. Potem zaczynamy zauważać jakie reakcje emocjonalne pojawiają się przy poszczególnych myślach. Następnie sprawdzamy jak te reakcje emocjonalne się przejawiają, może zaczyna nam bić szybciej serce, może odczuwamy ścisk w brzuchu lub ból głowy. Myśli, które powodują u nas dyskomfort, złość, smutek zaczynamy powoli oswajać, a potem pozwalamy im odejść.
Pamiętając o tym, że za zdrowiem naszego umysłu, idzie zdrowie naszego ciała i dobre samopoczucie, postarajmy się wygenerować kilka minut dziennie na oczyszczenie umysłu. Czysty pozwoli dokonywać świadomych wyborów.

Autor: Karolina Karwacka-Ziemak