Jak oswoić stres?

0
821

Lori Myles-Carullo, psycholożka, specjalizująca się w psychologii transpersonalnej, terapeutka reiki, certyfikowana nauczycielka jogi i terapeutka aromaterapii
www.mysticacostarica.com
JAK OSWOIĆ STRES

Stres od wieków towarzyszy ludzkiemu życiu. Szczególnie w dzisiejszych czasach zjawisko to jest nam bliskie i przyjmujemy za normę sytuacje, które sprawiają, że stajemy się wypaleni, zmęczeni do granic wytrzymałości, przytłoczeni, często do tego stopnia, że zaczynamy chorować.

Osobiście postrzegam stres jako dzikie zwierzę – tygrysa, którego mogę i potrafię oswoić. Tę pracę może wykonać każdy z nas: poprzez zdrowotne praktyki, zmianę nawyków myślowych oraz świadome, pełne miłości i życzliwości intencje postępowania.

Niektóre sytuacje w życiu, tj. śmierć bliskiej osoby, rozwód, choroba lub wypadek, powodują ogromny, niewyobrażalny stres. Inne z kolei są przyczyną tych mniejszych, codziennych stresów, które skądinąd mogą mieć równie duże znaczenie dla naszego zdrowia i życia; tkwienie w korku, krytyczny członek rodziny, wreszcie brak czasu na załatwienie wszystkich spraw.

Jon Kabat-Zinn jest autorem wspaniałej książki i twórcą metody walki ze stresem za pomocą medytacji. W książce pt. „Życie. Piękna katastrofa” zawarta jest myśl, że życie zawsze będzie stawiać przed nami wyzwania, czasem bardzo trudne i stresujące i to od naszych na nie odpowiedzi zależeć będzie, czy popłyniemy dalej czy utoniemy.

Podobnie nauczał Budda, odnosząc się do rzeczywistości: życie jest cierpieniem. Na szczęście nie poprzestawał na tym. Wyznaczył, jak wiadomo, psychologiczno-duchową ścieżkę rozwoju, która daje nam szansę z tego cierpienia się wyzwolić. Z mojego doświadczenia, zarówno prywatnego, jak i zawodowego, wynika, że ze stresem najłatwiej można sobie poradzić i najłatwiej jest z nim obcować wtedy, kiedy żyjemy z pasją, jesteśmy obecni i aktywni.

TRZY WEWNĘTRZNE NARZĘDZIA DO WALKI ZE STRESEM

1. Pasja
Kiedy brak nam w życiu napędu i motywacji czujemy, jakby życie toczyło się obok, jakby wydarzenia nie były zależne od nas. Umieszczamy wtedy poczucie sprawczości i kontroli na zewnątrz, zamiast wewnątrz, kiedy to możemy wpływać na życie i współtworzyć je zgodnie z naszą wizją i pasją. Jeśli bowiem jesteśmy blisko tego ognia, który budzi nasz entuzjazm do życia, jeśli znamy jego źródło, potrafimy zignorować wiele nieistotnych wydarzeń i sytuacji w naszym życiu, zamiast się nimi przejmować. Ludzie żyjący z pasją są potężni – potrafią nadać swojemu życiu znaczenie i czują się przez to spełnieni.

Brak tego napędu, brak pasji i zaangażowania w życie powoduje, że nasz umysł łatwo wpada w koleiny negatywnych i bezproduktywnych myśli, które prowadzą tylko i wyłącznie do jeszcze większego stresu. Nasz oddech staje się wtedy krótki, serce bije za szybko, a trawienie spowalnia.

Odnalezienie pasji jest warunkiem tego, by prowadzić zdrowe i szczęśliwe życie. Nieważne co to jest – musi Cię ekscytować i sprawiać, że czujesz w sobie ekscytację i wielkie wewnętrzne TAK. Sam Joseph Campbell, słynny amerykański znawca mitów, podsumowuje całą swoją filozofię taką oto frazą: „Idź za swoim szczęściem!”. Jeśli nie boimy się podążać za tym, co przynosi nam szczęście, zmniejsza się szansa na to, że wpadniemy w szpony stresu.

2. Obecność
Wiele sytuacji stresujących wynika z tego, że koncentrujemy się na przeszłości lub wybiegamy myślami w przyszłość. Jednym ramieniem obejmując wspomnienia i żale, a drugą sięgając po plany i zmartwienia przyszłości, nie mamy już jak przytrzymać się teraźniejszości. A przecież spokój wewnętrzny można znaleźć tylko w tej właśnie chwili, TU i TERAZ.
Natknęłam się kiedyś na plakat opisujący imię Boga w następujący sposób:

„Nie pochodzę z przeszłości. Nie nazywam się – BYŁEM,
Nie pochodzę z przyszłości. Nie nazywam się – BĘDĘ,
Żyję w pełni teraz. Nazywam się – JESTEM”.

Joga i medytacja są wspaniałymi narzędziami do ćwiczenia obecności umysłu, ciała i duszy. Kiedy świadomie skupiamy się na oddechu, wrażeniach ciała lub mantrze, która pozwala wyciszyć umysł, nigdzie indziej nie możemy być. Pozwólmy więc sobie na przeżywanie chwili obecnej jak najczęściej, a zauważymy, że stres zaczyna znikać, rozpuszcza się. Trzymajmy się tej chwili, z każdym oddechem, nawet jeśli nam to przychodzi z trudem. Przeszłość już odeszła, przyszłość pozostaje tajemnicą. Cieszmy się darem teraźniejszości.

3. Działanie
Pamiętam dobrze czasy studenckie, kiedy często zostawiałam na ostatnią chwilę oddanie pracy pisemnej, co powodowało wielki stres, czasem wręcz panikę. W końcu zabierałam się za zadanie i to automatycznie zmniejszało stres.

Właściwe działanie to nic innego jak robienie wszystkiego, co w naszej mocy, aby zająć się tym, co przynosi nam życie. Eckhart Tolle w swojej książce „Potęga teraźniejszości” pisze jak ważne jest podejmowanie wyzwań, które stawia przed nami życie, dokonywanie koniecznych zmian, jeśli ich pragniemy, a także akceptacja tego, co musi pozostać, jakie jest. Nie bez powodu słynna modlitwa mówi, aby mieć odwagę zmieniać rzeczy, na które mamy wpływ i akceptować te, których zmienić nie możemy, a gdzieś pomiędzy nauczyć się je rozróżniać. Kiedy stajemy się aktywnymi uczestnikami życia, zyskujemy zdolność ujarzmienia tygrysa ze spokojem i gracją, przestaje nam grozić zniszczenie.
Ćwiczenia
Chciałabym wam zaproponować dwa ćwiczenia na pokonanie stresu, który pojawi się w waszym życiu.

Pranajama
Naprzemienny oddech prawą i lewą dziurką nosa
(kobiety w ciąży nie wstrzymują oddechu, tak aby dziecko miało zapewniony stały dostęp tlenu)

  • usiądź w pozycji łatwej po turecku, zrelaksuj kolana, biodra i barki
  • wyprostuj kręgosłup, zakryj prawą dziurkę nosa kciukiem prawej dłoni, pozostałe palce zegnij, wyprostuj palec mały, którym zakryjesz lewą dziurkę
  • zrób pełny wydech lewą dziurką licząc do 8 (om 1, om 2, om 3 itd.); weź wdech lewą dziurką licząc do 4 (om 1, om 2 itd.); zatkaj lewą dziurkę (teraz obie dziurki są zakryte) i wstrzymaj oddech licząc do 16 (om 1, om 2 itd.); następnie otwórz prawą dziurkę i zrób wydech licząc do 8
  • powtórz tę samą sekwencję, wymieniaj dziurki (oddech zawsze zaczyna się przez jedną dziurkę, następuje wstrzymanie i kończy się drugą dziurką)

Praktykuj pranajamę powtarzając pięciokrotnie sekwencję. Jeśli trudno Ci wytrzymać wstrzymanie oddechu licząc do 16 – możesz skrócić ten czas i wdychać na 4, wstrzymać na 8 i wydychać na 6. Ta pranajama pozwala nam zbalansować centralny system nerwowy, harmonizując pracę obydwu półkul mózgu. Uważa się bowiem, że podczas wstrzymania oddechu, umysł i ciało doświadczają jedności i spokoju, a my przypominamy sobie kim naprawdę jesteśmy.
Pozycja dziecka
(w ciąży wykonuj ćwiczenie z rozstawionymi kolanami, aby brzuch i tułów mogły się rozluźnić. Pamiętaj: to ma być przyjemność!:-)

  • usiądź na piętach ze złączonymi kolanami, wyprostuj kręgosłup i oddychaj spokojnie
  • weź długi, głęboki wdech, potem długi wydech, następnie zrób skłon
  • kiedy czoło dotyka do podłogi, ułóż ręce wzdłuż tułowia (lub z przodu, jeśli jest tak jest wygodniej)
  • zamknij oczy, skieruj uwagę do wewnątrz, weź pięć głębokich, pełnych oddechów. Wyobraź sobie jak ciało staje się ciężkie i wnika w podłogę, jak w miękką ziemię, jest przez nią przyjęte i wykarmione, czujesz się chroniona przez wszystko co cię otacza
  • znajdź dziecko w sobie, bez samoświadomości, niewinne, bezpieczne. Uśmiechnij się do tego wspomnienia siebie sprzed lat. Pozwól, aby wszystkie zmartwienia i stres roztopiły się i wniknęły w ziemię wraz z każdym wydechem. Ziemia przyjmie każdy ciężar. Ty musisz go tylko zrzucić.

To bardzo piękna asana, która pomaga połączyć się z własnym wnętrzem i zrelaksować. Pozwól więc dziecku w sobie prowadzić Cię, tak aby Twój dorosły stres został uwolniony. Celebruj każdy oddech, jeśli pozycja jest dla Ciebie przyjemna.

Życzę Wam wszystkim powodzenia w oswajaniu i ujarzmiania tygrysa, abyście stali się zwycięzcami w każdej dziedzinie Waszego życia i bycia.

Lori

www.lorimylescarullo.com
www.mysticacostarica.com