Imagine

Debiut fabularny Andrzeja Jakimowskiego nosił tytuł „Zmruż oczy”. Chodziło w nim o to – upraszczając sprawę – że czasami możemy zobaczyć więcej spod przymkniętych powiek. Że opierając się w poznawaniu świata wyłącznie na zmysłach, zawierzając w tak dużym stopniu świadectwu naszego wzroku, tracimy być może z pola widzenia to, co najistotniejsze. Reżyser drąży w „Imagine” ten sam temat. Czy to, co wiemy o otaczającej nas rzeczywistości nie jest w przeważającej mierze iluzją? Nieprzypadkowo bohaterami filmu uczynił Jakimowski niewidomych. Nie rezygnując ze świetnie rozpoznanych realiów ich życia, z bardzo realistycznego w szczególe przedstawienia zachowań i sytuacji, zbudował piękną metaforę człowieka, istoty kruchej, niedoskonałej, „kalekiej” wobec niosącego zagrożenia świata i mimo swojej słabości zuchwale przekraczającej granice tego, co niemożliwe.

Ian, nowy nauczyciel w szkole przy ośrodku dla niewidomych chce oswoić dzieci ze światem, wpoić im odwagę i samodzielność, przekonanie, że mogą poradzić sobie same – bez pomocy innych, bez zwracania uwagi na swoje kalectwo, bez białej laski. Wyprowadza je z ciemnych murów szkoły na podwórze, wreszcie na rozświetlone słońcem ciepłe ulice Lizbony. Dyrektor ośrodka uważa metody Iana za kontrowersyjne, narażające jego podopiecznych na niebezpieczeństwo. Ian uczy bowiem dzieci, jak odbierać sygnały z otoczenia: wysyłany dźwięk (za pomocą głośnego stąpania bądź klaskania językiem) odbija się od materialnych przeszkód, co pozwala je idącemu namierzać i omijać. W tym konflikcie postaw nie chodzi oczywiście o rozstrzygnięcie, czy poruszanie się za pomocą echolokacji jest możliwe. Z jednej strony proponuje się nam strach, jako zasadę porządkującą relacje człowieka ze światem, z drugiej zaś – i to przesłanie niesie ze sobą główny bohater – apeluje o uważne, pozbawione lęku w tym świecie uczestnictwo.<

„Imagine” to wspaniała filmowa oda na cześć uważności. Reżyser zachęca, by wsłuchiwać się w to, co niewidzialne, wpatrywać w to, co niesłyszalne. Rzeczywistość jest pełna znaków i sygnałów, które tylko czekają, by je odczytać. A my tymczasem, niczym mieszkańcy uroczej nadmorskiej lizbońskiej dzielnicy, nie potrafimy nawet zauważyć przepływającego nam przed oczami majestatycznego statku. Przydałby się niewidomy, który nauczyłby nas patrzeć.

Manana Chyb

„Imagine”. Reż. Andrzej Jakimowski. Polska/Portugalia/Francja/Wielka Brytania, 2012.