Wywiad z Dr Nishą Manikantan

0
1304

W maju w Polsce gościła dr Nisha Manikantan znana i bardzo doświadczona lekarka medycyny ajurwedyjskiej, specjalistka ds. dietetyki ajurwedyjskiej, doradczyni ds. zdrowia i stylu życia, badacz medyczny, specjalizująca się szczególnie w zagadnieniach chorób cywilizacyjnych takich jak cukrzyca czy nowotwory. Dzięki uprzejmości Art of Living Education miałyśmy niepowtarzalną okazję przeprowadzenia krótkiej rozmowy z dr Manikantan.

Czym jest ajurweda?

Ajurweda to dziedzina, wiedza, która wskazuje jak osiągnąć harmonię siedmiu dhatu (red: różnego rodzaju tkanki – elementy konstruujące, które powstały ze spożytego i właściwie przetrawionego pokarmu, kiedy jedno nie funkcjonuje prawidłowo, cierpią  kolejne). Ajurweda rozpatruje człowieka jako całość, uznaje holistyczne podejście, gdzie ciało i dusza to jedność. To system prewencji, diagnozy i leczenia, który zawsze bierze pod uwagę te trzy obszary. Zwykle mówiąc o zdrowiu mamy na myśli zdrowe ciało, jeżeli komuś coś dolega, ma na myśli dolegliwość fizyczną. Prócz ciała ajurweda podejmuje też zagadnienia zdrowia psychicznego, harmonii między ciałem i umysłem.

Według ajurwedy istnieją trzy typy konstytucji natury – dosze, czy mogą się zmieniać, zawsze jesteśmy określonym typem?

Zawsze jesteśmy określonym typem, nasz typ konstytucji jest określony, to jak nasza grupa krwi. Może zmieniać się nierównowaga tych dosz, które nie są w dominacji. Nierównowaga taka może zmieniać się nawet co godzinę. Mogą zmieniać się w zależności od naszej aktywności. Wszystko dzieje się bardzo dynamiczne. Lekki brak balansu nie jest jeszcze wielkim problemem. Podam przykład. Jeżeli ktoś je dużo ciasta czuje się ciężko, zwłaszcza w okolicach żołądka, to oczywisty znak, na brak równowagi kapha. Jeżeli podróżuje może poczuć się lekko oszołomiony, zagubiony, słaby to oznaka braku równowagi vata. Takie właśnie małe wahania zachodzą stale, spowodowane są sposobem odżywiania i aktywnością fizyczną lub jej brakiem, a to bardzo wpływa na nasze samopoczucie. Ciało ma inteligencję, sposoby na to, żeby radzić sobie z brakiem równowagi. Jeżeli czujesz się słabo, ciało domaga się odpoczynku. Kiedy wypoczniesz vata jest zrównoważona. Jeżeli czujesz się ociężale, ospale ciało domaga się aktywności. Jeżeli zrobisz to, czego domaga się ciało, powrócisz do równowagi. Problem pojawia się, kiedy ignorujesz, unikasz, nie słyszysz sygnałów pochodzących z twojego ciała. Po prostu trzeba wsłuchać się w siebie, poczuć własne ciało.

No właśnie – mając taki rytm i styl życia jaki mamy obecnie, dosyć trudno nawiązać kontakt z samym sobą. Co poradziłaby pani, żeby „powrócić do siebie”?

Zdecydowanie doradzam medytację. Jeżeli medytujesz i praktykujesz techniki oddechowe stajesz się bardziej świadoma siebie, bardziej otwarta na potrzeby swojego ciała, obserwujesz stan swojego umysłu, siebie jako całość. A kiedy osiągniesz świadomość siebie, dużo łatwiej odczytywać sygnały płynące z ciała i z duszy. Jeżeli wiem, czuję moje ciało, czuję chłód, gorąco, ociężałość czy lekkość, świadomość tego to pierwszy krok. Kolejny to wiedza, wiedza ajurwedy, która pomaga odzyskać zdrowie, powrócić do równowagi…naprawdę. Świadomość jest kluczowa. Dajmy na to zwykle lekarze mają wiedzę naukową jak wyleczyć z danej dolegliwości, pacjent poddaje się leczeniu można powiedzieć bezrefleksyjnie, nie wnikając skąd wzięło się schorzenie, bierze tabletki i ma być lepiej.  W ajurwedzie jest inaczej, wyróżniamy dwie gałęzie – pierwszą z nich jest ajurweda medyczna, gdzie lekarz na podstawie badaniu pulsu stawia diagnozę, drugą zaś jest – to co powinniśmy wiedzieć, żeby zachować dobre zdrowie, koncepcja pięciu żywiołów, przepływ energii witalnej – prany. W zależności od tego, co odczuwamy, jak się czujemy, otrzymamy zalecenia jak osiągnąć równowagę, w jaki sposób się odżywiać, czego unikać ale tylko wtedy, kiedy mamy świadomość tego co się z nami dzieje. Tylko my sami możemy sobie pomóc. Po to organizujemy warsztaty, kursy, żeby uczestnicy poczuli się bardziej świadomi siebie, wsłuchali, otrzymali informację zwrotną z własnego ciała.

Pranayama i medytacja idą w parze, prawda?

Jeżeli ujarzmisz umysł, połowa pracy jest wykonana. Oddech, przepływ prany jest też bardzo ważny. Np Sudarshan Kriya  pomaga utrzymać równowagę na wielu poziomach, fizycznym – zachować homeostazę,  na poziomie emocjonalnym, zwłaszcza dla nas kobiet, jesteśmy bardzo emocjonalne,  Sudarshan Kriya pozwala nam te emocje, w momencie krytycznym w pewien sposób kontrolować, pomaga ukierunkować siły twórcze, wejść na wyższy poziom świadomości.

Więc najpierw pranayama, po niej medytacja?

Tak. Najpierw praktykujemy pranayamę, później medytację. Joga dla uspokojenia umysłu, następnie pranayama i na koniec medytacja.

Wracając do ajurwedy – jakość jedzenia jest bardzo ważna w ajurwedzie, proszę podpowiedzieć, jak wybierać odpowiednie składniki, jak radzić sobie z niską jakością i zanieczyszczeniem jedzenia?

Tak, to obecnie spory problem. Pierwszą rzeczą na którą trzeba zwracać uwagę, to dobór produktów. Wybierajmy te jak najbardziej naturalne. Jesteśmy tym, co jemy. Jeżeli pochłaniamy duże ilości przetworzonego jedzenia, będzie to oczywiście miało negatywny wpływ na nasze zdrowie. Fundacja Art of Living prowadzi w Indiach projekt „Chemical-free Organic Farming (Zero Budget Natural Farming)”, gdzie uczy rolników, jak powrócić do naturalnego, czystego i niskobudżetowego sposobu uprawy. Jeżeli nie ma takiej opcji, żeby jadać tylko nieprzetworzone, lokalne i naturalne pożywienie, w ajurwedzie są sposoby na oczyszczenie organizmu. Takim sposobem jest panchakarma (red. według ajurwedy panchakarma jest najbardziej skuteczną metodą uzdrawiającą, oczyszczającą
oraz wzmacniającą organizm na poziomie fizycznym i emocjonalnym.
). Terapia to intensywny proces oczyszczania całego ciała, pomaga uwolnić fizyczne
i emocjonalne toksyny, nawet metale ciężkie. Wkrótce w ramach fundacji będziemy prowadzić konsultacje ajurwedyjskie oraz 7-dniowy program oczyszczający wykonywać je będzie dr Saurabh Pardeshi, absolwent Sri Sri Ayurveda College w Bangalore. Wracając jednak do początku, znacznie łatwiej zapobiegać, niż później leczyć. Ajurweda daje nam wspaniałe narzędzia, by zapobiegać chorobom.

Prowadzi Pani bardzo intensywny tryb życia, częste podróże, ciągła zmiana miejsc, nowi ludzie, jak Pani sobie z tym radzi? Czy ma pani jakieś rytuały, które pomagają w tych trudnych okresach?

Tak, codziennie praktykuję Sudarshan Kriya i medytuję oraz intonuję mantry. Dużo pracuję, mam bardzo wymagającą pracę, często podróżuję, taki mam styl życia. W ciągu kilku ostatnich miesięcy odwiedziłam wiele krajów i mam ogromną satysfakcję. Chcę to robić. Nie jest to dla mnie wielka uciążliwość. To moja potrzeba. Sri Sri Ravi Shankar jest dla nas wielką inspiracją, zarówno dla mnie, oraz dla całej naszej organizacji, to przyjemność móc nieść ze sobą i dzielić się taką energię. Przekazuje nam swoją wizję tego, jak osiągnąć dobrostan zarówno fizyczny jaki i psychiczny. Podczas szkoleń, warsztatów, które prowadzę, zauważyłam, że uczestniczy bardzo szanują tą wiedzę, przekaz od kogoś prawdziwego, a nie bezosobowej książki. Chociaż nie ukrywam, że wielkim wyzwaniem jest przetłumaczenie tej wizji w prostą i symboliczną praktykę. W książce otrzymujemy pewną koncepcję. My przekuwamy wizję w praktykę dnia codziennego. Ale wracając do początku, żeby zachować wysoki poziom energii podczas takich wymagających okresów, medytuję dwa do trzech razy dziennie, praktykuję oddech.

Jak długo trwają te medytacje?

Zwykle medytacja trwa dwadzieścia minut np. medytacja Sahaj Samadhi. Jestem również nauczycielką medytacji i według przekazu guruji zalecamy medytacje dwudziestominutowe. Nieco krótsze to medytacje prowadzone około dziesięciominutowe. Takie medytacje prowadzone są dostępne w internecie przez aplikację  Sattva , którą można zainstalować w telefonie komórkowym. W obecnych czasach ludzie mają mało „wolnego” czasu, więc potrzebują szybkich i prostych rozwiązań. Mamy też dłuższe programy nauki medytacji. Pobyty takie odbywają się w naszym ośrodku w Tarasce.

Kilka lat temu podczas swojego wystąpienia na Międzynarodowym Kongresie Kobiet zaintonowała Pani pewną pieśń, która później określiła jako „technologię wglądu”, czy może Pani opowiedzieć nam o tym coś więcej?

Tak, ta pieśń pomaga mi połączyć się z „moim wewnętrznym ja”. To pieśń o Guru, Mistrzu. Kiedy Guru pojawia się w twoim życiu, zmienia je, pomaga połączyć się z twoim wewnętrznym „ja”, być w kontakcie ze sobą. Sri Sri Ravi Shankar mawia: zdrowie jest dynamicznym wyrazem życia. Twoje życie ma wysoki potencjał kiedy służysz i pomagasz ludziom wokół siebie. Pomaga ci wydobyć, cały swój potencjał. Jesteś wtedy lepszym człowiekiem. Możesz sprawować różne role w tym samym czasie. Jestem matką. Jestem żoną. Dbam o swoją najbliższą i dalszą rodzinę. Jestem lekarzem. Dbam o swoich pacjentów. Podróżuję, bo wiem, że nie każdy może przyjechać do Indii, żeby doświadczyć tego, co mam do przekazania. Łącząc się z moim Guru, wiem kim jestem, wiem co robić w życiu, jak ujarzmić swój umysł, jak wykorzystać swój talent i umiejętności w słusznej sprawie.

Czy zgadza się pani z twierdzeniem, że guru pojawia się w najbardziej odpowiednim momencie, nie trzeba go usilnie szukać?

Tak, oczywiście! Na drodze każdego z nas pojawia się w najodpowiedniejszym do tego momencie.

Prowadzi Pani badania w Sri Sri College Ayurvedic Science and Research, Bengaluru, proszę powiedzieć więcej jak wygląda pani praca w Indiach.

To jedna z większych uczelni w Azji, ze świetną infrastrukturą, nauka trwa cztery i pół roku, na każdym roku mamy około stu studentów. Przy uczelni mamy szpital przygotowany dla dwudziestu osób, gdzie uczymy jak prowadzić detoks czy panchakarmę. Osobiście prowadzę oddział onkologiczny. Podczas leczenia pacjentów, nie ograniczamy się tylko do podawania leków, zajmujemy się nimi całościowo. Do terapii włączamy też naukę pranayam, medytację, stosujemy też naturoterapię oraz litoterapię i marmaterapię (red.  technika masażu pobudzająca  punkty marma, które wyznaczają miejsca połączenia ciała z umysłem, a uciskanie ich powoduje wysyłanie sygnału do mózgu, dzięki czemu rozpoczyna się proces leczenia wielu schorzeń schorzeń) ale przede wszystkim panchakarmę jako głęboki detoks całego ciała. Dzięki połączeniu tych wszystkich rzeczy tworzymy indywidualną terapię dla konkretnego człowieka. To, według mnie ma głęboki sens. Jest skuteczne. Holistyczne podejście do pacjenta jest dużo bardziej skuteczne niż terapia proponowana przez medycynę konwencjonalną.

dr Nisha Manikantan Jest  założycielką i główną konsultantką ds. chorób nowotworowych i chorób na cukrzycę zainicjowanych w Sri Sri College Ayurvedic Science and Research, Bengaluru. Podróżuje po całym świecie, prowadzi seminaria i programy szkoleniowe dla lekarzy i terapeutów. Wspólnie ze swoim zespołem opracowała różne programy zdrowotne i programy odnowy biologicznej, których celem jest promowanie zdrowego stylu życia.

 

wywiad przeprowadziła: Alicja Kawałek