Moja bliska koleżanka pożaliła mi się, że ma problemy z tarczycą i bardzo się tym martwi. Lekarze dali jej dwa rozwiązania: branie leków z hormonami do końca życia lub operację. Kilka dni później kolejna koleżanka odezwała się opowiadając o problemach z tarczycą. Na zajęciach jogi wiele kobiet przychodziło do mnie z tym samym problemem. Bardzo mnie to zaniepokoiło i postanowiłam zająć się tym tematem od strony zdrowego trybu życia i jogi.

Tarczyca odpowiada za wytwarzanie hormonów kontrolujących ciepłotę ciała i prawidłową przemianę materii. Wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego, pokarmowego i rozrodczego. Według badań coraz więcej ludzi ma niedoczynność lub nadczynność tarczycy. Kobiety siedem razy częściej niż mężczyźni. Nie wiadomo, czemu w ostatnich latach coraz częściej chorujemy na tarczycę, wiadomo, że jest ona bardzo wrażliwa na toksyny zawarte w otaczającym nas środowisku. Może to jest podpowiedzią skąd ostatnio pojawił się ten problem.

Kilka tygodni temu koleżanka, która jako pierwsza opowiedziała mi o swoim problemie pochwaliła się, że jej włosy znowu są gęste i błyszczą, a to wszystko za sprawą zniknięcia dolegliwości związanych z tarczycą. Okazało się, że w jej przypadku zbawienne było zredukowanie stresu, który jako jedna z głównych jest przyczyną chorób tarczycy. W przypadku mojej koleżanki zmiana pracy na spokojniejszą okazała się terapeutyczna.

Nie każdy może sobie jednak pozwolić na taki krok, więc co zrobić by pomóc swojemu zdrowiu?
Spójrzmy na naszą dietę. Zacznijmy od orzechów brazylijskich. Są bogate w selen, który pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu tarczycy. Podobnie jest z owocami morza. Ajurweda zaleca także olej kokosowy zarówno, jako element diety, jak i część codziennego masażu szyi. Warto też zainteresować się poziomem jodu. Tarczyca, by produkować hormony jest uzależniona od jodu. Jego absorbowanie przez nasz organizm może być zablokowane przez sodę.

Żeby prawidłowo przebiegał proces dostarczania hormonów produkowanych przez tarczycę do jąder komórek potrzebujemy witaminy D. W naszym kraju jest jej mało, bo żyjemy w klimacie mało nasłonecznionym. Dlatego zalecam suplementy diety z witaminą D.
Zaskakującym jest to, co wydaje się nam zdrowe w diecie może również zaszkodzić naszej tarczycy. Jarmuż, tofu, brokuły spowalniają produkcję hormonów. Nie pozbywajmy się jednak tych produktów z diety tylko postarajmy się je ograniczyć.

Czy nasz tryb życia może wpływać na funkcjonowanie tarczycy? Tak. Po pierwsze postarajmy się zminimalizować toksyny przenikające nasze ciało ze środowiska. Rtęć w rybach, bardzo niebezpieczne ftalany zawarte w kosmetykach i wiele innych. Postarajmy się zwracać uwagę na to, czego używamy, co jemy i czy w składzie nie ma substancji, których szkodliwość dowiedziono badaniami.

Praktyka jogi wpływa na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Reguluje produkcję hormonów z nadczynności redukuje, w niedoczynności powoduje wzrost. Szczególne zalecone są pozycje odwrócone jak pług, nogi oparte o ścianę do góry w pozycji leżącej, świeca. Bardzo dobra jest także Shavasana, czyli pozycja relaksacyjna, która pomaga obniżyć poziom stresu, całe ciało się odpręża, a gruczoły uspokajają się i spowalniają na chwilę w swojej ciągłej czujności. Dowiedziono, że joga powoduje obniżenie produkcji kortyzolu, czyli hormonu stresu, który zaburza normalną pracę tarczycy.

Joga pomaga rozluźnić ciało, masuje ograny i dotlenia cały organizm. Dzięki jodze rozluźniamy szczęki, szyję, ramiona, które w ciągłym stresie są napięte, co powoduje mniej swobodny przepływ krwi do tarczycy.
Na koniec przypomnijmy, jeżeli jesteś ciągle zmęczony, masz problemy z wagą, czujesz się przygnębiony może to być oznaką problemów z tarczycą. Dlatego przy takich symptomach zrób sobie badanie tarczycy.

Autor: Karolina Karwacka-Ziemak