Moja transformacja- Joanna Dopierała

0
607

Joanna Dopierała, zawodowy manager rodziny, mieszka z mężem i dziećmi w Istambule.

1. Jaką praktykę duchową najchętniej stosujesz?
Wszystkie momenty mojego życia, w których zatrzymuję gonitwę myśli, a koncentruję się na tym, co jest tu i teraz, uważam za praktykę duchową. Może to być półtorej godziny jogi kundalini, którą praktykuję każdego dnia, jak również kilka sekund, gdy w przerwie między zajęciami wyglądam przez okno, widzę morze i zieleń i odczuwam wdzięczność dla Stwórcy za to, co przede mną.

2. Czy masz swojego duchowego przewodnika?
Był moment w moim życiu, gdy zaczęłam takiego szukać. Czytałam, słuchałam, podróżowałam i rozmawiałam, czerpałam z różnych źródeł, inspirowałam się i w rezultacie odkryłam, że moimi duchowymi przewodnikami byli i są rodzice, mąż, a nawet dzieci, które mnie inspirują. Musiałam zatoczyć duży krąg, zanim to zrozumiałam.

3. Najważniejszy moment Twojej wewnętrznej transformacji to…
Chyba właśnie zrozumienie tego, co opisałam w poprzedniej odpowiedzi. Że szczęścia należy szukać w tym, co na wyciągnięcie ręki.

4. Co lub kto jest inspiracją dla Twojego rozwoju osobistego, duchowego?
Inspirują mnie ludzie, którzy mają pasję. Żyją nią, spełniają się i nawet nie zauważają trudności, jakie muszą przejść, aby tę pasję realizować.

5. Jak równoważysz istnienie świata materii ze światem duchowym na co dzień?
Rozumiem to jako tak zwaną potocznie „urodę życia”. Jem „materialny” posiłek, ale piękny sposób w jaki jest podany, jego smak, zapach to coś, co przeżywam duchem. Staram się często przebywać na łonie przyrody – tam materia i duch przenikają się i są równoważne, nie musimy w nic ingerować, po prostu być. Lubię pięknie skreowaną przestrzeń tak, aby była harmonijna i dostrajała mojego ducha do swojej prostoty.

6. Jak dbasz o zdrowie psychiczne?
Pewnego razu zauważyłam, że nadmiernie troszczę się o dobre samopoczucie innych ludzi, naginam się, sama jestem nieszczęśliwa, zagaduję problem, tłumaczę się, nie mogę przez to spać w nocy.
Niepotrzebnie. Teraz, gdy wiem, że postępuję słusznie i wg swoich zasad, nikogo nie krzywdzę, staram się nie mieć poczucia winy, że coś idzie po mojej myśli. To trudne i na razie nie automatyczne, ale pracuję nad tym. Nie zwracam uwagi na „co ktoś o mnie pomyśli”, bo zdałam sobie sprawę, że nie mam na to najmniejszego wpływu.

7. Jak dbasz o zdrowie fizyczne?
Od czasu, gdy zaczęły raczkować w Polsce pierwsze fitness kluby na początku lat 90., zaczęłam się tam udzielać. Początkowo było to poczucie, że powiało Zachodem, wolnością i byłam szczęśliwa, że mogę w tym uczestniczyć.
Jakieś 10 lat temu zasmakowałam w sporcie plenerowym. Początkowo był to rower górski. Żadna ze mnie Maja Włoszczowska, ale z wielkim zaangażowaniem trenowałam do kolejnych maratonów i było to coś naprawdę cudownego, chociaż okupione wieloma kontuzjami. Wieczne zadrapania i sińce na nogach doprowadziły mnie do zmiany roweru na bieganie, po roku czy dwóch przebiegłam swój pierwszy maraton i zasmakowałam w tym. Teraz dołączyłam jogę. Trochę mniej w związku z tym biegania, ale daje mi też to poczucie spełnienia.
To, co wkładam do ust jest dla mnie bardzo istotnie. Najważniejsze jest dla mnie, żeby jedzenie nie było przygotowane przemysłowo.
Podstawą moich posiłków jest ryż i kasza jaglana, ziemniaki, strączkowe, różne warzywa i owoce, przygotowuję zupy, gulasze warzywne, mam całą gamę różnych przypraw. Od kilku miesięcy nie piję w ogóle kawy. Mimo, że byłam jak mi się wydawało od niej uzależniona, potrafię się doskonale bez niej obyć.
Od niemal 20 lat nie jem i nie kupuję wędlin. Mięsa nie jem od pewnego czasu.
Gdy jestem w domu i kuchnię mam w zasięgu ręki, do głowy by mi nie przyszło korzystać z jedzenia na mieście. To dla mnie konieczność na wyjeździe, wtedy szukam knajpek wegetariańskich, barów sałatkowych, ale sos wyciągam z własnej torebki.

8. Czym jest dla Ciebie wewnętrzna równowaga? Dlaczego jest dla Ciebie ważna?
To zgoda na siebie taką jaką jestem. Przydaje się bardzo w relacji z ludźmi. Gdy sama jesteś w niezgodzie ze sobą, jak być w zgodzie z innymi?

9. Jak pielęgnujesz wewnętrzny spokój?
Spotykam się z osobami, które mi go nie zaburzają. Gdy ktoś nadaje na innych falach, niekoniecznie złych, po prostu innych, nie ma sensu się na to narażać. Nie staram się już pielęgnować nieudanych relacji za wszelką cenę. To było dla mnie wielkie odkrycie .

10. Jakie jest największe osiągnięcie, które wyniknęło z Twojego osobistego rozwoju?
Mam nadzieję, że mój rozwój wciąż się będzie toczył. Za największe osiągnięcie uważam kroczenie swoją drogą, ale też umiejętność zmiany, kiedy zauważamy że gdzieś tam wije się jakaś inna, nieznana, ale dobrze zapowiadająca się dróżka. Może przejdzie w piękny trakt? Jeśli tam nie zajrzymy, nigdy się nie dowiemy.

11. Czy rozwój osobisty zmienia Twój stosunek do rodziny, społeczeństwa, ludzkości i wszechświata?
Rozwój to zmiana, więc w tym pytaniu jest odpowiedź.

12. Jaki nawyk Twojej osobowości, charakteru chciałabyś zmienić?
Nawyk to potężne narzędzie – dowiedziałam się ostatnio od trenera biznesu, że motywacja nie działa, nawyk tak. Dlatego chciałabym wprowadzać nowe nawyki, takie, które doprowadzą mnie do oczekiwanego celu. Myślę, że nawyk nie wynika z osobowości, tylko z tego, co sobie narzucimy i potem pielęgnujemy. Więc tej umiejętności życzę sobie najbardziej.

13. Twoje postrzegania świata i siebie zmieniło się, gdy….
Urodziłam dzieci. To bardzo standardowe, ale jakież prawdziwe. Nowoupieczona matka z zajmowanej pozycji centralnej w swojej świadomości sama siebie spycha na orbitę. z perspektywy czasu mogę jedynie potwierdzić to, co wszyscy wiedzą – szczęśliwa matka to szczęśliwe dzieci, co przekłada się też szerzej na szczęśliwy człowiek to szczęśliwe otoczenie. Dlatego egoizm jest taki altruistyczny.

14. Czy wiesz, co jest Twoją siłą? w którym momencie to zrozumiałaś?
Jestem wytrwała. Gdy patrzę wstecz widzę rzeczy, których bez tej cechy charakteru nie da się osiągnąć. Zrozumiałam to, gdy zaczęłam dostrzegać i doceniać rzeczy, które osiągnęłam, a przestałam koncentrować się na tym, co się nie udało.

15. Czy akceptujesz siebie w pełni?
Akceptuję ścieżkę, którą wybrałam. Czasami się jeszcze zatrzymuję, idę kawałek nie w tę stronę, ale wciąż zawracam.

16. Co jest największym wyzwaniem w Twoim rozwoju osobistym?
Chcę być dobrym przykładem dla swoich dzieci. Wiem, że każdy ma swoją osobistą ścieżkę, ale jak każda matka marzę o tym, żeby moje życie przyczyniło się do tego, aby oni byli szczęśliwi.

17. Co robisz, aby temu sprostać?
Gdy zrobię coś czego bym nie chciała, zachowam się w nieodpowiedni sposób, przyznaję przed dziećmi – to był mój moment słabości. Muszą wiedzieć, że mama jest też człowiekiem i tak samo jak oni ma prawo do błędu, ale też zawsze ma szansę się poprawić.

18. Jak rozumiesz świadome życie?
Świadome to dla mnie uważne. Tu i teraz.

19. Czego życzysz sobie samej?
Największym moim marzeniem jest tak żyć, aby stać się pozytywną inspiracją dla innych. To jak zdany egzamin z życia.

20. Czego życzysz wszystkim ludziom?
Żeby zauważali w sobie nawzajem … ludzi.